dotykalscy

Po obejrzeniu podczas zeszłorocznych Nowych Horyzontów Siostry Twojej siostry, wiele można było wymagać od nowego filmu Lynn Shelton Dotykalscy. Jak widać niestety wymagaliśmy za dużo…

Stasierski: Znowu dziwna, nieszczęśliwa rodzina, ekscentryczny bohaterowie, podobna obsada – a jednak coś nie zagrało. Szczególnie scenariusz złożony został z kawałków nierównych, rześkiego związanego z fajtłapowatym dentystą (fantastyczny Josh Pais) i dwóch bardzo czerstwych, przedziwnionych i niestety w sumie mało interesujących. Szczególnie postać grana przez cudowną Rosemarie Dewitt i historia wokół niej skonstruowana jest dużymi momentami irytująca, senna, a sama aktorka mimo swojej wielkiej naturalnej charyzmy nie potrafi jej w żaden sposób uwiarygodnić. Shelton na szczęście jest w miarę sprawnym filmowcem, dlatego mimo miernej jakości scenariusza film się ogląda bez większego bólu. Jednak po zeszłorocznym spotkaniu z Dewitt, Emily Blunt i Markiem Duplassem chcieliśmy o wiele więcej!

Stasierski_5


Sobolewski: Pan pierdoła (brat bliźniak Jerry’ego Seinfelda) nie wystarczy, by ponieść film o miałkiej treści. Sobolewski_4