przechowalnia

Takie amerykańskie kino niezależne chcemy oglądać! „Przechowalnia numer 12” to nazwa ośrodka wychowawczego dla dzieci wykluczonych. Gdyby film o takiej tematyce nakręcił polski reżyser, zapewne dostalibyśmy ponurą, brudną wizję tego typu miejsc, gdzie pracują ludzie bez pasji i chęci pomocy młodzieży. Tymczasem Destin Cretton wybrał inny, o wiele lepszy sposób opowiedzenia tej historii. Jego film to pełna empatii, nieomal magiczna opowieść o ludziach, którzy chcą pomagać i tej pomocy potrzebują. W filmie udało mu się idealnie zmieszać prawdziwy ludzki dramat z niewysilonym humorem. Swoją lekkość film zawdzięcza, poza świetnym scenariuszem, głównie anonimowym aktorom, którzy ożywiają urokliwie napisane postaci. Dzięki nim, a szczególności rewelacyjnej Brie Larson w roli Grace, od początku identyfikujemy się z bohaterami, cieszymy z ich sukcesów i martwimy problemami. Skromny, prawdziwy, poruszający, często bardzo zabawny film. 

Stasierski_8