FILM_HISTERIA

O czym jest film Histeria – Romantyczna historia wibratora? Po wyjściu z kina zadałem sobie to pytanie kilkakrotnie i do teraz mam problem z odpowiedzią. Jedyna, która mi się nasuwa, jest następująca: o niczym!

Nie jest to wszak na pewno film o wynalezieniu wibratora. Wątek ten w obrazie Tanyi Wexler wydaje się być zupełnie poboczny, wprowadzony na chybcika, zakończony tak szybko jak się rozpoczął. Więc może o czymś innym? Wexler chciałaby, żeby Histeria była filmem o ruchu feministycznym. Niestety przez totalnie karykaturalne i zupełnie nieprzekonujące przedstawienie problemu ten wątek także wypada na ekranie blado. I nie pomaga w jego uwiarygodnieniu irytująca, choć dobre zagrana przez Maggie Gyllenhaal, postać Charlotte. Nie jest to też film do końca o miłości. Wszak pierwszy z miłosnych wątków urywa się zanim zdążymy spostrzec, drugi zaś zostaje sztucznie narzucony w ostatniej sekwencji filmu. Czymże jest więc film Tanyi Wexler? Chyba najtrafniej będzie powiedzieć, że jest to bardzo lekka, krótkimi chwilami zabawna, ale dłuższymi nudna i przeciągana w nieskończoność historia pewnego człowieka, który stara się znaleźć swoje miejsce na ziemi. Tego człowieka z dużą werwą odgrywa Hugh Dancy. Jednak to Rupert Everett jest jedyną gwiazdą, która w „Histerii” błyszczy prawdziwym blaskiem. I tylko za jego rewelacyjną kreację film, właściwie pozbawiony reżyserskiego warsztatu i dobrego, śmiesznego scenariusza, dostaje:

Stasierski_4