bad taste

Uważajcie bo w tym tygodniu będzie ekstremalnie [+18 lat]. Chciałbym Wam zaprezentować film, który otworzył karierę Petera Jacksona. Tak, tego Petera Jacksona, który ma na koncie 17 (sic!) Oscarów za trylogię Władcy Pierścieni. Jackson nie dostałby jednak nigdy kluczy do Śródziemia, gdyby nie przekonał producentów swoim wcześniejszym dorobkiem. A co nim było? Choćby właśnie debiutancki Zły Smak, który miał na zawsze odmienić życie Jacksona. Film ten był profesjonalną amatorszczyzną – budżet nie przekraczał równowartości dniówki Gandalfa, zrobiony był jednak ze sporym pomysłem. By maksymalnie obniżyć koszty produkcji, reżyser obsadził w filmie swoich sąsiadów, przyjaciół, a nawet rodzinę. Sam Jackson natomiast zrobił w tym filmie niemal wszystko – wyreżyserował go, wyprodukował, nakręcił oraz w nim wystąpił (i to w kilku rolach!). Wszystko to zostało nakręcone kamerą z drugiego obiegu za 250$. Jacksonowi i jego ekipie zajęło przeszło cztery lata ukończenie tego filmu (kręcony był  głównie weekendami). Chyba nikt z twórców tej filmowej zgrywy nie sądził, że film ten miał się już niebawem stać obrazem kultowym. Przyjaciel Jacksona, który pracował w przemyśle filmowym przekonał go, że film ma komercyjny potencjał i zaaranżował jego pokaz na nadchodzącym festiwalu w Cannes. Na festiwalu film zgarnął ogromny aplauz publiczności, jak i kilka wyróżnień. Szybko też okazał się hitem kasowym w wyniku marketingu szeptanego i łańcuszka poleceń. Tak się składa, że łańcuszek ten (po latach) także i ja teraz kontynuuje by polecić Wam obejrzenie tego filmu. Filmu, po którym nigdy już tak samo nie popatrzycie na Petera Jacksona. Warto dodać, że film ten jest pierwowzorem Dystryktu 9 (notabene produkowanego przez Jacksona). Pomimo powyższego ja dalej zachodzę w głowę, jak to się stało, że producenci Władcy Pierścieni powierzyli (post-factum bardzo słusznie) reżyserię tej jednej z najdroższych trylogii w historii kina człowiekowi, który zrobił tak absurdalne i groteskowe filmy jak Zły Smak, czy późniejszą Martwicę Mózgu.

P.S – w ramach ciekawostki porównanie Petera Jacksona (klik). Po lewej z czasów Złego Smaku, po prawej z czasów Władcy Pierścieni

P.S 2 – degustujący smaczek (klik) na poczucie rzeczywistości, jaką proponuje ten film. Dystans do życia wskazany.

Dominik Sobolewski poleca Wam jazdę bez trzymanki!