home-alone

Mamy grudzień -w galeriach handlowych wyrosły  lasy plastikowych choinek, między którymi przepychając się, rozgrzewa się nam towarzystwo zakupoholików. Ćwiczą oni przed wielkim konsumpcyjnym  rajdem, który wystartuje, jak co roku,  na dzień przed Wigilią. Wszystko to pod patronatem rubasznego brodacza, który zaczął właśnie w telewizji wojaże jako tirowiec spod bandery Coca-Coli. A kawa Tchibo znów tak pięknie pachnie. Grudzień to także okres decyzyjny włodarzy Polsatu, co do dnia i godziny emisji ‚Kevina samego w domu’ oraz ‚Szklanej Pułapki’ ( ktoś już coś wie?).  Dzieje się! I to zaledwie czubek góry lodowej, która zatopi pewnie niejedne święta w sosie materializmu. Brawa dla tych, którzy znajdą w tym umiar i poświęcą chociaż kilka prawdziwych chwil dla siebie samego i rodziny.  Święta jako okres rodzinnych spotkań i wspólnego spędzania czasu to przecież jedna z najlepszych okazji ( jeśli nie najlepsza) do wspólnego familijnego wypadu do kina.  Doskonale ten mechanizm kulturowo-ekonomiczny rozumie amerykański przemysł filmowy, który specjalnie z tej okazji tak ustala premiery swoich filmów, by okres świąteczny obrodził w imponującą ilość najgorętszych premier roku.

Przyjrzyjmy się zatem co pójdzie w kinach w USA w tym miesiącu:

‚Everybody’s Fine’ (świąteczny film z De Niro)

‚Up in the air’ ( jeden z kandydatów do Oscara)

‚Invictus’ ( film Eastwooda, z krojoną pod Oscary kreacją Morgana Freemana jako Nelsona Mandeli),

‚Lovely Bones’ ( długo oczekiwany film Petera Jacksona)

‚A Single Man’ ( Colin Firth w tej roli to jeden z pewnych kandydatów od Oscara)

‚Nine’ ( musical twórcy Chicago, z obsadą jakiej jeszcze nigdy nie widział żaden musical)

‚Crazy Heart’ ( z oklaskiwanym za rolę życia Jeffem Bridgesem)

‚Sherlock Holmes’ ( najnowszy film Guya Ritchiego z Robertem Downey Juniorem)

‚Imaginarium of Doctor Parnassus’ ( Terry’ego Gilliama, z ostatnią przedśmiertną  kreacją Heatha Ledgera), no i oczywiście ‚Avatar’ Jamesa Camerona

Ta lista wygląda imponująco, bo dokładnie tak ma wyglądać. Grudzień to ostatni etap wyścigu o zapis do nadchodzącej oscarowej batalii. Tegoroczny grudzień w Stanach to najlepszy filmowo miesiąc ostatniej dekady w kinie.

Czy zobaczymy z tej listy jakieś filmy także u Nas podczas świątecznego okresu?

Tak – jeden.

‚Avatar’ ma premierę niemalże symultaniczną na całym świecie więc siłą rzeczy ‚musiał’ być u Nas w grudniu.

Oprócz tego jednego filmu, nie mamy ŻADNEGO filmu z oscarowej batalii, ani nawet nic z wagi średniej.

Dzisiejszy wpis dedykuje polskim dystrybutorom filmowym. Zróbcie Nam przysługę i po świętach nie wracajcie do pracy. Złóżcie wypowiedzenie i zróbcie miejsce dla ludzi kochających kino.