Frozen-10

Po latach, w których rysunkowe animacje Disneya święciły triumfy, nie ma już śladu. Prym przejęły kreskówki komputerowe Pixara i Dreamworks. Na szczęscie i Disney przystosował się do nowe fali animacji, czego bardzo solidnym przykładem jest „Kraina lodu”. Nie jest to może tak dobry film, jak „Zaplątani” czy „Księżniczka i żaba”, ale ma tu to wszystko co u Disneya znane i lubiane – kolorowych bohaterów, wiele emocji i wspaniałe piosenki. Coś jest tutaj też nietypowe – brak jednoznaczności postaci. Czyżby wreszcie władze wytwórni postanowiły odejść od prezentowania świata w biało-czarnych barwach? To pytanie pozostawiam otwarte, a „Krainie lodu” w obliczu dużej słabości „Uniwersytetu potwornego” przekazuję palmę pierwszeństwa do wygrania Oskara dla najlepszej pełnometrażowej animacji!

Stasierski_9