26.07 – dzień ósmy

„Pewnego razu w Anatolii”

Bardzo interesująca propozycja turecka. Niby prosta konstrukcja fabularna – kryminał – jednak mocno podszyta dodatkowymi emocjami. Świetnie wyreżyserowany, długi film z rewelacyjnie grającymi tureckimi aktorami. Warto przeczekać te 2,5 h, gdyż na koniec czeka na nas pełen dwuznaczności i silnych emocji finał. Znakomita propozycja mistrza Nuli Birge Ceylana. Świetne zdjęcia. 8,5/10

„Code Blue”

Drugie podejście do nowe filmu Urszuli Antoniak. Obraz nie robi już tak wielkiego, szokującego wrażenie jak za pierwszym razem, głównie ze względu na możliwość przygotowania sie na chwilami naprawdę mocny finał. Niemniej wciąż jest to kino niezwykle dobrze wykoncypowane, świetne formalnie i kapitalnie zagrane. A przy tym poruszające. 8/10

„Nadzór”

Rewelacja! Jeden z najlepszych polskich filmów czasów PRLu jakie kiedykolwiek zdarzyło mi się widzieć. Historia Klary, więźniarki skazanej na dożywocie za malwersacje finansowe, która w czasie pobytu w zakładzie karny rodzi dziecko. Kapitalne kino z palety mistrza Wiesława Saniewskiego. Kilka interesujących historii innych osadzonych, które nie tylko dobrze się ogląda, ale nie pozostaje się absolutnie obojętnym na ich los. Opowieściom udaje się mocniej zaistnieć na ekranie głównie dzięki powalającemu na kolana aktorstwu bodaj wszystkich kobiecych gwiazd naszego kina lat 80. (poza Krystyną Jandą). Genialne role Ewy Błaszczyk, Grażyny Szapołowskiej, Ewy Szykulskiej, Ewy Dałkowskiej czy Gabrieli Kownackiej. 9/10

27.07 – dzień dziewiąty

„Oburzeni”

Przy całym szacunku dla poglądów, które przekazuje film Tony’ego Gatlifa, przy całym szacunku też dla pomysłu pokazania ruchu oburzonych z punktu widzenia młodej imigrantki – jednak kompromitacja! Film kompletnie chaotyczny, pozbawiony jakiegokolwiek ładu formalnego, wypełniony frazesami. Niczego się nie można z niego dowiedzieć o ruchu oburzonych, może poza tym, że są to ludzie bawiący się na swoich manifestacjach. Bardziej film o dziewczynce, która chodzi po ulicach szukając lepszego jutra, którego w Europie kryzysu nie ma szans znaleźć. 2/10

na zdjęciu: Ewa Błaszczyk w filmie „Nadzór” Wiesława Saniewskiego?