25.07 – dzień siódmy

„Jesteś Bogiem”

Długo oczekiwana, znakomita biografia słynnego Magika, twórcy legendy Paktofoniki, który w wieku 22 lat popełnił samobójstwo. Jeden z najlepiej wyreżyserowanych polskich filmów ostatnich lat. Leszek Dawid, twórca zeszłorocznego „Ki„, odcisnął na nim swoje bardzo wyraźne piętno. Dzięki jego niezwykle sprawnej reżyserii film ogląda się znakomicie, jest on intrygujący i poruszający. Przy okazji widać naprawdę bardzo ciekawy zmysł wizualny reżysera, świeże podejście do pokazywania obrazu. Dobre kreacje aktorskie (w szczególności Tomasza Schuchardta i kradnącego film Arkadiusza Jakubika) spinają „Jesteś Bogiem” w jedną, absolutnie satysfakcjonującą całość. 9/10

„Czarnogóra czyli perły i wieprze”

Drugie podejście do retrospektywy Dusana Makaveyeva, tym razem udane. Najlepsza komedia festiwalu. Humor filmu oparty jest na świetne uchwyconym konflikcie kulturowym. Makaveyev z niesamowitą inteligencją gra stereotypami. Udaje mu się także położyć duży nacisk na humor sytuacyjny. Niby chaos, ale pozytywnie szalony, brawurowo wyreżyserowany i zagrany! 9,5/10

„W sypialni”

Skromny debiut Tomasza Wasilewskiego. Historia miłosna? Wydaje się, że tak. Typowa? Zdecydowanie nie. Wasilewski pokazuje niezwykle złożony portret kobiety, która umawia się z mężczyznami przez internet, po czym ich usypia i okrada. Coś jednak sprawia, że od jednego nie potrafi się uwolnić. Rewelacyjne aktorstwo Katarzyny Herman i Tomasza Tyndyka w bardzo stonowanym, niespiesznym, ale mocno satysfakcjonującym dramacie. 8/10

„Oto Spinal Tap”

Klasyka mockumentu. Zgrywa w najlepszym wydaniu. Film opowiadający historię fikcyjnej grupy Spinal Tap. Rewelacyjny humor, wiele żartów na poziomie bardzo mocnego absurdu. I chyba głównie on świadczy o tym, że mamy do czynienia z mockumentem. Gdyby nie to można byłoby spokojnie mówić o świetnie skonstruowanym dokumencie. 7,5/10?

?na zdjęciu: Arkadiusz Jakubik, Marcin Kowalczyk i Tomasz Schuchardt w filmie „Jesteś Bogiem”?