„America” z musicalu „West Side Story”

Rita MorenoGeorge Chakiris to dwoje aktorów, którzy za występy w West Side Story dostali Oscary za drugi plan. Po obejrzeniu tej sekwencji chyba zrozumiecie dlaczego. Choreografia Jerome’a Robbinsa w ich wykonaniu to absolutne mistrzostwo świata. Trzeba w tym miejscu pamiętać, że Moreno nie była wcale zawodową tancerką (brała lekcje, ale pozostawała głównie aktorką) – jej występ jednak nie przypomina niczym amatorszczyzny rodem z Tańca z gwiazdami. Tak właśnie wyszkolił swoich aktorów Robbins – tak, że przez swój perfekcjonizm został odsunięty od pracy nad filmem. Jednak te fragmenty West Side Story, które udało się Robbinsowi nakręcić w filmie zostały. Ten, genialna piosenka pary Sondheim-Bernstein, należy do najlepszych w filmie i chyba nigdy nie udało się go lepiej wykonać.

Na dowód ostatniego zdania – spójrzcie tutaj:

Za swój występ w roli Anity Karen Olivo, rewelacyjna aktorka teatralna, dostała nagrodę Tony. Jednak różnica, przy całej jej klasie, jest widoczna. Różnica na korzyść Moreno.

READ MORE


Strauss w „2001: Odysei kosmicznej”

Wielokrotnie muzyka klasyczna była wykorzystywana przez filmowców do opisywania ekranowych wydarzeń. Nikt jednak nie zrobił tego z taką maestrią, jak Stanley Kubrick2001: Odysei kosmicznej, a konkretniej w tej sekwencji dokowania:

Nad pięknym modrym Dunajem, walc Johanna Straussa II, wprowadza tę słynną scenę, z bodaj najważniejszego filmu science-fiction w historii, na inny poziom. Nie jest to już tylko obraz dokowania statku – Kubrick posługując się Straussem tworzy pewną magiczną przestrzeń, lot kosmiczny staje się tutaj krokiem tanecznym. Warto zwrócić uwagę na to, jak idealnie skorelowane z dźwiękami orkiestry są ruchy lecącego statku. Chyba tylko Kubrick mógł coś takiego wymyślić. Widać jak potrafił opowiadać obrazem, ale też wiedział jak go łączyć z muzyką. Jak pokazał w Mechanicznej pomarańczy, był jednym z tych niewielu wizjonerów kina, którzy umieli malować obraz poprzez klasykę muzyki. Warto przy okazji przypomnieć, że poza użyciem walca Johanna Straussa, na samo otwarcie 2001: Odysei kosmicznej usłyszeć możemy fragment innego utworu Straussa, tym razem Ryszarda – Tako rzecze Zaratustra:

Na koniec jeszcze dłuższa wersja sekwencji lotu statku:

READ MORE


Dwie Twarze rzuca monetą w „Batman Forever”

Gdyby Batman Forever był lepiej zapamiętanym (że nie jest złym filmem udowodnimy już niedługo z Michałem Hernesem) obrazem, pewnie ta postać zyskałaby podobną legendę co Joker Nicholsona. Tak wszyscy pamiętają nieudanego Harveya Denta z Mrocznego rycerza w wykonaniu Aarona Eckharta. Szkoda, bo to Tommy Lee Jones tak naprawdę pokazał jak tę postać powinno się zagrać – z szaleństwem, jako uosobienie anarchii, symbol zła, najbardziej przerażającego batmanowskiego villaina do chwili pojawienia się Heatha Ledgera. Przy Jonesie nawet znakomity Riddler w wykonaniu Jima Carreya nie jest tak efektowny. W tej scenie, w której Dwie Twarze/Harvey Dent pojawia się po raz pierwszy, pada powtarzana przez niego kwestia przed rzutem monetą: Let’s see what justice has in store for you (w wolnym tłumaczeniu: Sprawdźmy co sprawiedliwość przygotowała dla Ciebie). Kapitalne aktorstwo jednego z najlepszych ludzi w tym fachu:

READ MORE


„Shame, shame, shame” z „Dumny i wściekłych”

Uwielbiam sceny muzyczne w poważnych filmach. Mało jest jednak takich, które dobrze wpisują się w historię. Inaczej jest z tą sceną z genialnych Dumnych i wściekłych. W niej jeden z głównych bohaterów filmu Jonathan, gej-gwiazdor, aktor, zaczyna tańczyć w pubie górniczym, gdzie mężczyźni piją piwo i rozmawiają o pracy, a kobiety im jedynie towarzyszą. Jonathan, jak wszyscy jego współtowarzysze, wyróżnia się. Oczywista sprawa – boją się, bo nie są w sprzyjającym środowisku. Jednak magia tego człowieka, wspaniale zagranego przez zaskakującego Dominica Westa, prowadzi do przełamania tej niechęci, dystansu między twardy mężczyznami a homoseksualistami z Londynu.

Tacy właśnie są Dumni i wściekli – magiczni. Ten film stanowi jedno wielkie przełamanie pewnego stereotypu, że różne grupy społeczne, nawet tak od siebie odstające, nie potrafiłyby nigdy współpracować. Współpracowały i zapisały najlepsze karty historii ruchu związkowego w Wielkiej Brytanii. Przepiękny, wzruszający to film, a ta scena to kwintesencja jego urok i emocji, które niesie. Emocji tylko pozytywnych! Kręćcie więcej takich filmów, a więcej ludzi będzie chodzić do kina.

READ MORE