Łukasz Palkowski to największa nadzieja na to, że polskie kino może być jednocześnie ważne i stanowić świetną rozrywkę. To jedyny reżyser, który rozumie jak tworzyć kino środka w  nomen omen najlepszym tego słowa znaczeniu. Najpierw udowodnił to w przypadku Bogów, potem jedną z najciekawszych, zrobionych w całkowicie autorski sposób polskich propozycji telewizyjnych czyli Belfrem, a teraz przy Najlepszym.

z22221460IER,Jakub-Gierszal-w-nowym-filmie-Palkowskiego

Jerzy Górski jest jedną z najbardziej inspirujących i przy tym jedną z najmniej znanych postaci polskiego sportu. Polak, który wygrał podwójnego Ironmana, w latach 70. był uzależniony od twardych narkotyków i gdyby nie leczenie u Marka Kotańskiego, w jednym z jego zakładów leczenia uzależnień, zapewne nie dożyłby upadku komunizmu. A teraz ręka w górę kto wiedział cokolwiek o Jerzym Górskim przed Najlepszym. Tak myślałem :)

Kilkoro Was tam widzę, zgłaszających się. Jednak jesteście w szalonej mniejszości, którą trzeba było uświadomić. Łukasz Palkowski zrobił to w stylu iście brawurowym. Najlepszy jest filmem pod wieloma względami ryzykownym, szczególnie w momentach odstających od realizmu. Jednak nawet te trudne do zaakceptowania sceny, jak rozmowy Górskiego z lustrem, są wygrane ze sprawnością wskazującą na to, że Palkowski jest naprawdę fachowcem najwyższej próby. Jeśli mam z czymś problem w Najlepszym, to z niezbyt udaną charakteryzacją, która za bardzo trąci słabą kopią The Walking Dead.

z21855260IDR,Arkadiusz-Jakubik-w-filmie--Najlepszy--Lukasza-Pal

Jednak poza tym, jest on a wzorcowym przykładem kina rozrywkowego, które przy okazji niesie bardzo inspirujące przesłanie. Oczywiście proste, ale jednak jak łatwo tak proste wartości przerysować, udowadniają niemal co roku filmu wychodzące z Fabryki Snów – historia Górskiego w rękach amerykańskich twórców mogłaby się okazać tworem absolutnie nieznośny, oblanym niestrawną ilością patosu i przerysowania. Palkowski od tego jest daleki, gdyż czuje idealnie polską rzeczywistość oraz potrafi rozkładać akcenty tak, aby rodzimy widz poczuł dumę, że to z naszej ziemi wyrośli tacy bohaterowie jak Górski.

Jak to była w przypadku tak dużych sukcesów jak Najlepszy, ma on wielu ojców. Poza Palkowskim nie sposób nie wskazać fantastycznie dobranej obsady, poprowadzonej do celu przez najlepszego w swoim życiu Jakuba Gierszała. Od czasu jego wspaniałej roli w Sali samobójców, Gierszał nie pokazał tak wiarygodnego, pełnego wachlarza emocji. Partnerów miał w Najlepszym naprawdę…najlepszych – Arek Jakubik rozerwał nam serce swoją szczerością, Janusz Gajos ukradł wszystkie sceny, w których się pojawił.

2000x1125_ovhvhp

Z wielką radością przyjąłem także występ debiutującej Kamili Kamińskiej, której charyzma i iskrzenie w oku jest niemalże zaraźliwe – jeśli nie da się zaszufladkować, to właśnie dla niej scenarzyści będą pisać najlepsze pierwszoplanowe role. Poza aktorstwem, dodajmy do wszystkiego porządną robotę Piotra Sobocińskiego Jra za kamerą i Bartosza Chajdeckiego za pulpitem kompozytorskim, i mamy przepis na kino rozrywkowego, którego w Polsce nie było.

Kino, które może stać się skuteczną odtrutką na kolejne antykomedie romantyczne z Karolakiem i filmy naznaczonego przez Boga Patryka V. Trzymam za Palkowskiego kciuki!